Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miesięcznik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miesięcznik. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 28 lipca 2013

Nowa Fantastyka 05/2013 i Nowa Fantastyka 06/2013 - omówienie

W ostatnich miesiącach miałam bardzo mało czasu na czytanie, więc jeśli już udało mi się znaleźć chwilę, wolałam wgłębiać się w powieści niż w opowiadania. Te dwa numery Nowej Fantastyki przeczytałam już jakiś czas temu i w końcu wypadałoby je omówić. Zrobię to pokrótce, bo przecież jeszcze został mi numer lipcowy, a tu już prawie sierpień...

Na pierwszy rzut oka widoczna jest konsekwencja w doborze okładek - porzucono ładne rysunki na rzecz zdjęć z filmowymi bohaterami. Sama treść artykułów także uległa pewnym zmianom - więcej pisze się o filmach, czy bardziej popkulturalnych tematach. Ale zacznijmy od początku.

W numerze majowym poczytacie o:
  • genezie Iron Mana w związku z premierą trzeciego filmu z nim w roli głównej
  • koncepcji monomitu w prozie Neila Gaimana
  • ewolucji nerdów na przestrzeni lat 
  • następcy "Planescape: Torment", który powstaje sfinansowany przy pomocy Kickstartera
  • najbardziej fantastycznych światach, które zostały przeniesione na karty i gry planszowe (Błażej Kubacki naprawdę potrafi zachęcić)
  • tym, jak stworzyć opis, według Michaela J. Sullivana
  • wynikach konkursu na opowiadanie
Jeśli chodzi o sedno numeru, czyli opowiadania to stanowczo lepiej wypadli autorzy zagraniczni. Z polskich najbardziej w pamięci zapadła mi "Grewolucja" Pawła Majki, ale głównie dlatego, że ze względu na liczne neologizmy, nie dało się tego czytać. Proza zagraniczna z kolei to przede wszystkim Jeff VanderMeer (w pogmatwanym tekście "Appoggiatura", ale jego fani nie będą zaskoczeni), a także dwa ciekawe teksty mniej znanych pisarzy - Atheny Andreadis oraz Jeremiaha Tolberta, z którymi warto się zapoznać.


W numerze czerwcowym o wiele lepiej wypadły opowiadania, a to za sprawą genialnego Kena Liu. Ale od początku. W ramach publicystyki poczytacie o:
  • historii ekranizacji komiksów o Supermanie z okazji premiery "Człowieka ze stali"
  • tym, jak samemu wydać książkę i czy można się na tym wybić (bardzo wnikliwy tekst Marka Grzywacza)
  • wskrzeszaniu wymarłych gatunków rodem z Jurassic Parku, pióra Wawrzyńca Podrzuckiego (którego tekstów bardzo mi brakowało)
  • wywiad z Drew Pearce'em, scenarzyście m. in "Iron Mana 3", "Pacific Rim" oraz "Sherlock Holmes 3"
  • wzlotach i upadkach "Star Treka"
  • "Baśniach" Billa Willinghama
  • sposobach na redagowanie prosto od Michaela J. Sullivana
Tak jak wspominałam, opowiadania w siódmym numerze tego roku to mistrzostwo. Mamy tutaj także teksty raczej przeciętne, ale te lepsze zupełnie je przysłaniają. Ale po kolei. "Skomplikowana ciemność" Lucyny Grad to wyróżnienie w konkursie literackim "Nowej Fantastyki". I faktycznie, jest to świetnie napisany utwór, który jednakże nie porywa. "Widma z czternastej dzielnicy" Jewgienija T.Olewniczaka to trzy historie, które łączy przeplatanie melancholii z naprawdę pokręconą rzeczywistością. 

Wśród pisarzy zagranicznych mamy tu takie nazwiska jak Mike Carey, czy Ken Liu, ale to ten ostatni zdobył moje serce, nie pierwszy raz i na pewno nie ostatni. "Drugi oddech" Carey'a będzie fajnym przeżyciem dla fanów jego twórczości, ale jest szansa, że namówi na lekturę także tych, którzy spotykają się z nim po raz pierwszy. "Mono no aware" Kena Liu tym razem dzieje się głównie w kosmosie, ale tak jak zawsze, autor nie zapomina o swoich japońskich korzeniach, pięknie opisując ten kraj i jego ludzi. Jest to historia piękna, poetycka i głęboka, a jednocześnie uniwersalna i dla każdego. Wzruszenia gwarantowane.

W obu wydaniach także pełno recenzji i innych tekstów, ale numer lipcowy polecam szczególnie. Dajcie się przekonać :)

niedziela, 7 kwietnia 2013

#166 Nowa Fantastyka 04/2013 - omówienie

Najnowsze wydanie Nowej Fantastyki skupia się na najważniejszym kwietniowym wydarzeniu dla fanów gatunku - premierze trzeciego sezonu Gry o Tron. Stąd okładka oraz długi i satysfakcjonujący artykuł, będący idealnym uzupełnieniem początków 3 serii. Na deser wywiad z odtwórczynią roli Daenerys Targaryen. Wszystko to pióra Marcina Zwierzchowskiego.

Kolejnym artykułem powiązanym z kwietniową premierą jest "Powrót diableskich nieboszczyków" Przemysława Pieniążkach, czyli o prequelach, sequelach i o legendzie stojącej za horrorem "Martwe zło". Wawrzyniec Podrzucki tym razem o biologii syntetycznej, czyli o temacie idealnym do wykorzystania przez autorów fantastyki naukowej, a jednak nadal nieużywanym. "Tłum finansuje fantastycznie" Grzegorza Bryszewskiego to zachęta dla fanów fantastyki, aby sami dołożyli cegiełkę do przedsięwzięcia, na które czekają. Portale typu Kickstarter zyskują ostatnio coraz bardziej na popularności, dając ogromne możliwości twórcom. Ostatni na tapecie to "Bogowie po odnowie" Michała Chudolińskego - tekst podsumowujący inicjatywę "New 52", odmładzającą komiksowych bohaterów, aby zachęcić nowych czytelników.

W sferze felietonów: Jakub Ćwiek powraca w temacie podobnym do Kosikowego z marcowego numeru - czyli o żądaniach czytelników wobec autorów. Trafny tekst, uświadamiający nam, że autor też człowiek. Michael J. Sullivan tym razem uczy nas, jak radzić sobie z porażką. W skrócie - pisać jeszcze raz i się nie poddawać, więc bez zaskoczeń. Znowu nie zgadzam się z Rafałem Kosikiem w "Pakietach memowych". Mimo że jako autora bardzo go szanuję to tezy, które przedstawia w swoim felietonie zupełnie do mnie nie trafiają. Pisze on o tym, że nasze poglądy nie są tak naprawdę nasze, tylko czyjeś, a także że prawdopodobnie my nie mamy racji. Peter Watts we "Wściekłym optymiście" komentuje określenia czytelników co do jego własnej twórczości. Nie zgadza się z tym, że jest ona dystopijna czy mizantropiczna, lecz... prawdziwa i optymistyczna. Na koniec Łukasz Orbitowski w "Dziewczynie i tęczy" pisze o filmie "Beyond the Black Rainbow".

Przechodząc do sedna numeru i opowiadań - tym razem mamy po dwa opowiadania polskie i zagraniczne. Ponownie te drugie bardziej do mnie przemawiają.
"Dziewczyna z kartofliska", Radosław Rak - to długie opowiadanie, którego lektura mnie zmęczyła. Mamy tu rodzinę żyjącą pod lasem, z dala od wsi. Gdy do ich domu trafia Zadra, życie i śmierć zaczynają się ze sobą przeplatać. Brak tutaj puenty, a historia jest rozciągnięta na zbyt wiele stron.
"Nie wszystko złoto, co się świeci", Jacek Wróbel - oparte na zabawnym pomyśle, ale zrealizowane w dość ciężki sposób. Szczerze mówiąc ponad tydzień po lekturze ciężko było mi sobie przypomnieć, o czym było to opowiadanie.
"Po drugiej stronie", Will McIntosh - bardzo ciekawa forma opowiadania sprawia, że jest ono najbardziej interesującym w numerze. W wyniku eksperymentu fizycznego linia czasu dzieli się na dwie i tak właśnie również prowadzony jest tekst. Możemy go czytać jednocześnie, wers tu wers tam, akapitami albo, wygodniej, dochodząc do kluczowych momentów. Szkoda, że nie wiemy "co" się stało, ale konsekwencje zostały przedstawione ciekawie, porywająco i trochę smutno.
"W klatce", Klaus N. Frick - tekst niemieckiego autora to intrygująca historia, przedstawiająca zamkniętych w klatce dwoje ludzi. Z czego mężczyzna jest w niej już dłużej i wie, że są oni w "zoo", laboratorium, w którym ktoś bada ich. A los dziewczyny jest przesądzony...

Poza tym, jak zawsze zapowiedzi, recenzje (m.in. książek: "Jonathan Strange i pan Norrell", "Brainman", "Złomiarz", filmów: "Wiecznie żywy", "Gra o Tron, sezon 2", komiksów: "Żywe trupy" (audiobook). W konkursach do wygrania "Crysis: Eskalacja" i wiele więcej.

Fragment on-line wzbogacony został o recenzje m.in "Jacka pogromcy olbrzymów", "„Pomnika cesarzowej Achai, tom 2", a także artykuł Macieja Parowskiego "Krótko o polskiej fantastyce filmowej". Do poczytania tutaj.

środa, 20 marca 2013

#162 Nowa Fantastyka 03/2013 - omówienie

Marcowy numer Nowej Fantastyki to przede wszystkim tona artykułów i świetne, zapadające w pamięć zagraniczne opowiadanie. Ale po kolei... Po raz pierwszy redaktorem prozy polskiej jest Michał Cetnarowski, który zastąpił Macieja Parowskiego, chociaż ten ostatni nadal jest "ojcem redaktorem" ;) "Zmiana warty" jest widoczna już teraz, chociaż dopiero w dłuższej perspektywie odczujemy ją wyraźniej. Na pewno trzymam kciuki za pana Michała i z przyjemnością dam się porwać w te niezapomniane miejsca.

Marzec obfituje (i obfitował) w premiery, zarówno książkowe jak i filmowe, czy z branży gier. Na okładce Crysis 3, czyli produkcja zachwycająca grafiką. W miesięczniku recenzja autorstwa Łukasza M. Wiśniewskiego oraz okazja do wygrania własnego egzemplarza.

Kolejną omawianą nowością jest goszczący obecnie na ekranach kin film "Oz Wielki i Potężny". Zainspirowało to Andrzeja Kaczmarczyka do przeglądu przez liczne filmowe i bajkowe adaptacje "Czarnoksiężnika z krainy Oz" L. Franka Bauma. Podobnie robi Łukasz Czarnecki w "Gargulec na dachu", przypominając nam te nieco zapomniane stwory i podając wiele tytułów wartych obejrzenia. Z filmem wiążą się właściwie wszystkie dłuższe artykuły marcowego wydania, jedne bliżej, inne nieco dalej. Bartosz Czartoryski przybliża postać Jeffreya Jacoba Abramsa, reżysera nowej wersji Star Treka, a także od niedawna wyznaczonego na reżysera kolejnych części "Gwiezdnych wojen". Z tekstu dowiecie się za co innego odpowiadał i czego mniej więcej możemy się po nim spodziewać. Mateusz Albin w "Kochajcie potwora, dziewczęta!" omawia różne filmowe i literackie pozycje, w których główną rolę grają stwory niebezpieczne, bądź martwe. Pozwolę sobie przytoczyć jeden z tytułów paragrafu: "Nekrofilia dla nastolatek" i wszystko jasne. A na koniec: "Prawdziwie superbohaterowie" Aleksandra Daukszewicza, czyli o przebierańcach, działających w imię sprawiedliwości w prawdziwym życiu.

Michael J. Sullivan prezentuje piętnasty już odcinek "Rad dla piszących" - tym razem o plastyczności języka. Agnieszka Haska i Jerzy Stachowicz zrobili mi ogromną ochotę na lekturę o "Zaginionych światach" - między innymi o Atlantydzie i... Lemurii. Rafał Kosik uzasadnia "wulgaryzmy" w swojej serii "Felix, Net i Nika", czyli trochę o przewrażliwionych rodzicach i odpowiedzialności za kształtowanie umysłów młodych czytelników. Peter Watts w "Anty-Avatarze" trochę recenzuje, trochę polemizuje z "Życiem Pi", porównując je do "Avatara". Oba te obrazy są piękne, ale nierówne w przekazywaniu wartości intelektualnej. Na koniec: Łukasz Orbitowsi i "Obecność nieprzyjaciela", czyli o serbskim filmie "Nieprzyjaciel".

Sedno numeru to opowiadania, a wśród nich wyróżnia się jedno - zagraniczny rodzynek, czyli David Marusek i "O mało nie oszaleliśmy z radości". To imponująca wizja przyszłości, w której każdy ma "wewnętrznego asystenta", a czasem nawet kilku w postaci programów w umyśle. Amerykański autor na bagatela 26 stronach śledzimy wzloty i upadki (choć głównie te drugie) Sama Hargera, artysty. Żyje on w świecie, w którym ludzkość opanowała proces starzenia, a jednocześnie ograniczyła prokreację tylko do wybranych jednostek.W świecie, w którym ogromną rolę gra bezpieczeństwo wewnętrznych systemów ludzi, zawierających wszystkie informacje na temat danej osoby. To tekst, który zostaje na jakimś czas po lekturze i naprawdę zmusza do myślenia.

Polska proza jest bardzo dobra, ale wypada nieco blado w porównaniu z powyższym opowiadaniem.
"Euklidesja", Maciej Parowski - czyli króciutka pseudohistoryczna miniatura, którą dość ciężko się czyta.
"Chimaerus", Jędrzej Burszta - obserwujemy losy maga, Johanna, który wiedziony ciekawością zsyła na siebie przekleństwo bestii, żyjącej wewnątrz jego ciała. Całe opowiadanie jest napisane w bardzo dobrym stylu i przyjemnie się je czyta, chociaż wydarzenia są rozciągnięte na zbyt wiele stron.
"Agnozja, zapis przypadku", Alexander Gutsche - kolejny niepokojący tekst, przedstawiający wizję przyszłości, w której... Żeby nie zepsuć Wam lektury zdradzę tylko, że główny bohater nagle przestaje być sobą.

Poza tym, jak zawsze recenzje ("Pożądanie", "Forteca w cieniu","Gorączka", "W przededniu" i wielu więcej), zapowiedzi i konkursy (do wygrania m.in. "Crysis 3" i "Partials"). 

Jeszcze zdążycie kupić ten numer, więc - do kiosków! :)

poniedziałek, 18 lutego 2013

#159 Nowa Fantastyka 02/2013 - omówienie

Lutowe wydanie miesięcznika rozpoczyna się przezabawnym wstępniakiem Jakuba Winiarskiego o tym, jak to porównuje się nas, Polaków, do Hobbitów Europy. Coś w tym jest...

Zostając w temacie postaci fantastycznych, pierwszym artykułem jest "Łowca potworów: historia prawdziwa" Roberta Ziębińskiego, o kulturalnych początkach, legendach i mitach, które spowodowały powstanie takich bohaterów jak bracia Winchester z mojego ukochanego serialu "Supernatural", czy Van Helsing. O filmach raczej więcej w tym numerze nie poczytamy. Kolejnym tekstem jest przegląd ostatniego trzydziestolecia w rosyjskiej fantastyce, Pawła Laudańskiego, który dostarcza wielu ciekawostek i inspiracji lekturowych. Wawrzyniec Podrzucki w "Darwinie w wielkim mieście" obserwuje ciekawy trend ewolucyjny w fantastyce. Kolejne źródło tytułów i interesujących hipotez. Fanów komiksu ucieszy wywiad z Dave'em McKeanem, autorem okładek serii "Sandman", współpracującego także z Neilem Gaimanem. Dla fantastycznych wyjadaczy Mateusz Albin przygotował "Fantastyczny świat damsko-męskich animozji", czyli opis twórczości Andre Norton. Mini-tekstem, a zarazem zapowiedzią i recenzją jest "Ingress - jak wyciągnąć geeka z domu?" Pawła Chełchowskiego. Pisze on o grze na telefony z systemem Android, która wykorzystuje rozszerzoną rzeczywistość, zamieniając nudne miasto w pole walki o władzę nad światem i sprawia, że aż chce się wyjść z domu. Na koniec dość smutna wiadomość, ale opatrzona jak zawsze fantastycznym tekstem Macieja Parowskiego, który po trzech dekadach w redakcji miesięcznika odchodzi na emeryturę.

Felietonowo na początek Jakub Ćwiek i "Amator", czyli apel do amatorów, fanów, entuzjastów i hobbystów , aby robili to co kochają i nie oglądali się na wielkich "profesjonalistów" i hejterów, a będą się w życiu naprawdę dobrze bawić. Taka ideologia przemawia za sobą tym bardziej, że sam Kuba jest takim "amatorem", a toczy żywot godny pozazdroszczenia. Michael J. Sullivan w kolejnym odcinku Rad dla piszących zwraca uwagę na istotę "Łączenia realnego z nierealnym". Rafał Kosik jak zwykle w polityczno-społecznej odsłonie, ale tym razem w pełni się z nim zgadzam, że globalne koncerny mają nas - maluczkich głęboko. Tekst Petera Wattsa to nie kolejny z serii - przedstawia on sylwetkę Philipa K.Dicka i zarazem recenzuje książkę "Exegesis", czyli zbiór notatek, listów, etc. zapisanych ręką autora. Łukasz Orbitowski orbitując po kinie trafił na film z zeszłego roku, "John dies at the end", skierowany do wąskiej, specyficznej publiczności.

Sedno numeru, czyli opowiadania powoli wracają do formy. Na razie nadal nadrabiają ilością nad jakością, ale jesteśmy na dobrej drodze.

Bernadetta Prandzioch, "Ceną będzie samotność" - krótko, acz wzruszająco. Autorka subtelnie zmusza nas do zastanowienia się nad odpowiedzią na jedno, ważne pytanie... Fabułę warto przeczytać samo, co bym tu nie napisała, nieco zepsułoby lekturę.
Paweł Ciećwierz, "Non serviam" - nie do końca przypadło mi do gustu. Czwórka starych znajomych wyrusza w poszukiwaniu artefaktu. A może nie była ich czwórka? A może nie poszukiwali artefaktu? To jest właśnie problem tego opowiadania, że ciężko się w nim połapać.
Maciej Musialik, "Rzeźbiarze światła" - jeszcze krótszy tekst, ale z lepszą puentą. Chociaż w pewnym momencie można się jej domyślić - ciarki i tak nieuniknione. I tu, jak w przypadku Prandzioch, każdy fragment fabuły zepsułby przyjemność czytania.
Maciej Salamończyk, "Lwiątko Heraklesa" - podobnie jak u Ciećwierza - ciężko ogarnąć i opisać fabułę słowami. Czytało się chyba nawet trudniej niż "Non serviam".
Jack Skillingstead, "Jesteś tutaj?" - kryminał science-fiction, skondensowany na paru stronach. Czyta się nieźle, ale nie jest to tekst dla każdego.
Tad Williams, "Dziesiąta muza" - najsłynniejszy autor numeru, znany głównie z fantasy, próbuje swoich sił z fantastyką naukową i muszę przyznać, że nieźle mu to wyszło. Chociaż akcja dzieje się w przyszłości, umiejętnie przeplata on wspomnienia XX-wiecznej kultury z żądnymi krwi obcymi.
Paul Melko, "Dziesięć Sigm" - dość oderwany od rzeczywistości tekst, i to dosłownie. Główny bohater ma pewną przypadłość - każdy jego wybór tworzy nowy, współbieżny świat, w którym może obserwować skutki swoich decyzji. Brzmi skomplikowanie, ale w rzeczywistości jest bardzo dobrze.
Alex Shartsman, "Zajęcia w terenie" - dwustronicowe opowiadanko, z puentą, satyrą naszych czasów, lecz dziejące się w odległej przyszłości, lub wręcz w ogóle innym wszechświecie.

Oprócz tego, jak zawsze, zapowiedzi, recenzje ("Długa Ziemia", "Science fiction po polsku", "Przebudzenia lewiatana", "Gwiazdy prawdopodobieństwa", czy "Hobbita", a także filmów i komiksów. A do wygrania "Brainman" i "Świat czarownic". W Internecie dodatkowo o Frankensteinie, festiwalach i garść "innych" recenzji.

niedziela, 20 stycznia 2013

#150 Nowa Fantastyka 01/2013 - omówienie

Tym razem trochę późno wychodzi mi recenzja tego numeru. Przeczytałam go już jakiś czas temu, ale nadal wspominam całkiem dobrze. Czemu tylko całkiem? Bo tym razem artykuły wzniosły się na wyżyny, a opowiadania w większości są jedynie znośne.

Zacznijmy jednak od tych pierwszych. Tematem z okładki jest oczywiście najgorętszy film grudnia/stycznia, czyli Hobbit. Co ciekawe tekst był pisany przed wejściem obrazu do kin, więc Wit Szostak snuje przypuszczenia co do zawartości wszystkich trzech części. Naprawdę w wielu trafił w sedno, a innych szkoda, że jednak nie zostały wykorzystane. Artykułem powiązanym jest "Laboratorium Petera", Bartosza Czartoryskiego. Przybliża on sylwetkę Petera Jacksona, który, choć niektórzy nie zdają sobie z tego sprawy, kręcił coś poza ekranizacjami Tolkiena. Zostając w temacie filmów - Marek Grzywacz przedstawia "Grę w kategorie". Jeśli zastanawiacie się, dlaczego wszystkie ostatnie produkcje są PG-13, to jest tekst dla was.

O książkach tym razem dwa artykuły - "Legenda Stalkera", Adama Rottera, czyli o braciach Strugackich i ich dziedzictwie. Dla fanów Metra 2033 twórczość tych panów to pozycje obowiązkowe. "Zajdel: Reaktywacja?" Michała Cetnarowskiego to studium twórczości tego wielkiego autora, którego imię nosi najpopularniejsza fantastyczna nagroda literacka. Agnieszka Hałas i Jerzy Stachowicz tym razem o "Mumiach z lamusa". Całkiem ciekawe przedstawienie jak te stwory wchodziły do umysłów ludzi, a potem do literatury.

Felietonowo również bogato. Jakub Ćwiek opowiada o swoim podejściu do najnowszych produkcji filmowych, za które płaci, gdy na to zasłużą, oraz zahacza o temat sprzedaży książek w Internecie za, tak zwane, "co łaska". Michael J. Sullivan pisze o "Głosie", który każdy pisarz musi w sobie odkryć. Rafał Kosik we "Władzy automatów" przekonuje nas, że roboty przejmą kiedyś władzę nad światem, a Peter Watts, że "Robimy, co nam każą", przypominając o eksperymencie Milgrama, dotyczącym posłuszeństwu (oba niezbyt odkrywcze). I ostatnie dwa teksty to Jerzy Rzymowski w "SeriaLovych zwJeRzeniach" (o "Więzach krwi" z 1996 roku) oraz Łukasz Orbitowski w "Orbitowaniu po kinie" (o "Sierocie", polecam).

Poprzednie numery zachwycały mnie opowiadaniami, gorsze zdarzały się bardzo rzadko. Słabsza seria mam nadzieję zostanie przerwana następnym numerem (zapowiadany tekst Teda Williamsa).
Proza polska:
Piotr Górski, "Kuźnia, w której umierali" - ciekawy pomysł, wykonanie gorsze. Pisarz wprowadza wiele ciekawych wątków, których rozwiązania się nie doczekamy, chyba że znajdzie on wydawce swojej książki, o tym samym świecie.
Piotr Malak, "Po obu stronach frontu" - dla mnie najlepszy tekst w numerze. Od razu kojarzy się z Grą Endera, zresztą autor nie ukrywa inspiracji powieścią Carda. Mamy tutaj przyszłość, parę dzieciaków, które zostają wybrane do walki ze względu na to, jak dobrze idzie im w grze. Najciekawsze jednak jest tło - Polska walczy przeciwko reszcie świata.
Jeremi Rogalewski, "Ostatni dzień w Cravenie" - Etrik dostaje misję zawiezienia ciała Coratii do jaskini, lecz nie wie, co go tam czeka. Zarówno postacie, jak i świat przedstawiony nadawałyby się na dłuższą formę. Ale czegoś tu jednak brakuje...
Proza zagraniczna:
Samantha Henderson, "Poza Calais" - pomysł na latające maszyno-zwierzęta z jednej strony wydaje się być intrygujący, z drugiej niedorzeczny. Wykonanie tylko poprawne.
Ernest Hogal, "Partyzancki mural syreniej pieśni" - niezbyt zrozumiałe, nazbyt oderwane od rzeczywistości science-fiction. Dla mnie na minus, nawet Jowisz nie ratuje słabego wykonania.
Nancy Kress, "Zasady przetrwania" - drugie opowiadanie numeru. Przemyślane, stworzone z polotem, ale do zachwytu czegoś brakuje. Obcy najechali ziemię, pozamykali się w Kopułach i okazuje się, że do czegoś potrzebne im są psy... Jill, postępując zgodnie z zasadami przetrwania, nawiązuje kontakt z inną rasą.

Poza tym, jak zawsze zapowiedzi, recenzje (m.in. "Kroki w nieznane 2012", "Nevermore", "Chłopcy", "Atlas chmur", "Comic-con Epizod V: Fani kontratakują") i konkursy ("Chodząc nędznymi ulicami", "Długa Ziemia").

Jeszcze więcej w wersji on-line miesięcznika (tutaj). Między innymi: Maciej Parowski o Cyberpunku oraz wyniki badania "Kim jesteś, czytelniku? Fantastyczni 2012".

wtorek, 4 grudnia 2012

#136 Nowa Fantastyka 12/2012 - omówienie

Każde świętowanie się kiedyś kończy. Także Nowa Fantastyka po trzech miesiącach wydań jubileuszowych, wraca do rzeczywistości, ale nie bez pewnych zmian.

Najbardziej wyraźną jest brak felietonu Jakuba Ćwieka. Zamiast niego Rafał Kosik z "Kto jest twoim idolem i dlaczego Lenin?" apeluje do Ministerstwa Edukacji o zmianę sposobu nauczania, zaprzestanie promowania średniaków i wyzwalanie w dzieciach kreatywności. Jednakże wszystkich zmartwionych nieobecnością Kuby od razu uspokajam - zamiast "Pop, goes my heart" dostajemy obszerną relację z jednego najważniejszych konwentów na świecie - Comic Conu. Wiele bym dała, żeby kiedyś tam zawitać i jeśli kochacie filmy, komiksy i gry komputerowe, pewnie podzielacie moje zdanie. A jeśli nie - po tym tekście zaczniecie.

Pozostając w temacie artykułów - z racji niedawnej premiery ostatniego tomu Pana Lodowego Ogrodu, Anna Kaiper i Marcin Batylda fundują nam zwiedzanie Midgaardu w ramach obszernej recenzji serii - idealne przed lekturą części czwartej. Tekst Wawrzyńca Podrzuckiego to jeden z ciekawszych w numerze. W "SF, kłamstwa i faceci w fartuchach" skupia się on na bzdurnych pomysłach w filmach z gatunku fantastyki naukowej. Uświadamia nam, że to nie tylko wina filmowców - ale dziennikarzy i naukowców, którzy poprzez mylne tytuły i niedopowiedzenia sugerują, że nauka ma się lepiej niż faktycznie. Pora na artykuł nietypowy - "Jim Henson - bajarz-eksperymentator" autorstwa Andrzeja Kaczmarczyka. Przybliża on biografię twórcy... Muppetów. W ostatniej publikacji, Mateusz Albin opowiada historię "Filmowej podróży na Samotną Górę", czyli o wszystkich próbach ekranizacji Hobbita. A dla fanów Nika Pierumowa - wywiad z autorem, w którym wiele o jego kontynuacji "Władcy Pierścieni" Tolkiena.

W pozostałych felietonach stały skład - Michael J. Sullivan uczy, jak dać czytelnikowi "Powód do czytania", Peter Watts edukuje nas z biologii w "Przepustowości duszy", a Łukasz Orbitowski tym razem o filmie o wampirach - "Near Dark". Kontynuując nowy zwyczaj obszernych recenzji, Marcin Zwierzchowski omawia "Cyrk nocy" autorstwa Erin Morgenstern. I naprawdę narobił mi chrapkę na tę książkę.

A sedno numeru, czyli opowiadania, tak jak od pewnego już czasu trzymają bardzo wysoki poziom.
"Koniec Aureusa", Janusz Cyran -  dużo tekstu, który z początku przeraża swoją "jednolitością". Później jednak historia tajemniczych monet wciąga i zostawia bardzo dobre wrażenie.
"Jutro Percival", Paweł Kempczyński - ponownie brak akapitów może odstraszać, ale to naprawdę ciekawa historia i warto dać jej szansę. Główny bohater opuścił cywilizację i w zamieszkanej przez potwory dżungli oczekuje nadejścia końca świata.
"Pluvianus Aegyptus", Joanna Kułakowska - opowiadanie chyba najbardziej przyziemne i przez to odstaje nieco od pozostałych. Klimatem i elementami fabuły przypomina "Szamankę od umarlaków" Raduchowskiej, ale autorka idzie w inną stronę.
"Łkający car wpatruje się w Upadły Księżyc", Ken Scholes - długi tekst, ale naprawdę piękny i wzruszający. Historia cara, który musi cierpieć i łkać, by pokutować za grzechy swoich przodków; wszystko się zmienia, gdy dostaje w swoje ręce sierp księżyca...
"Twarzą w twarz", Karen Joy Fowler - para astronautów mieszka na obcej planecie i bada jej mieszkańców. Może to jednak mieszkańcy badają ich? Interesująca historią, która zostawia czytelnika zaniepokojonego.

Poza tym, jak zawsze, recenzje książek ("Portal zdobiony posągami", "W mrok", "Czerwona mgła"), filmów i seriali ("Fringe" + wywiad z Johnem Noblem, grającym Waltera Bishopa, "Looper") oraz komiksów. Do wygrania tym razem między innymi "W mrok" i "Assassin's Creed. Objawienie".

W wersji online - jeszcze więcej recenzji, dłuższa wersja wywiadu z Nikiem Pierumowem, Andrzej Kaczmarczyk o cyklu "Redwall" i Jerzy Rzymowski o "Mrocznym dziedzictwie" - to wszystko tutaj.

niedziela, 4 listopada 2012

#129 Nowa Fantastyka 11/2012 - omówienie

XXX-lecia Nowej Fantastyki ciąg dalszy. Tym w postaci felietonów Jacka Dukaja i Konrada Wągrowskiego. Ten pierwszy w "Spowiedzi rówieśnika" pisze o tym, że jego własny życiorys bardzo przypomina ten miesięcznika. Opowiada o rozwoju polskiej fantastyki w porównaniu do tej zagranicznej, a w szczególności ewolucji science fiction oraz zjawisku powstawania nowych gatunków literackich. Wymienia wiele ciekawych tytułów, które kiedyś warto byłoby przeczytać, a które odcisnęły swoje piętno w historii fantastyki. Tylko postawienie "Pięćdziesięciu twarzy Greya" obok "Metra 2033" trochę mnie uraziło.

Kolejnym takim przeglądem trzydziestolecia, tym razem w filmie, jest "Odyseja kosmiczna 1982-2012" Konrada Wągrowskiego. Również znajdziemy tu wiele inspiracji, od science-fiction przez ekranizacje komiksów, po fantasy. Chociaż ilościowo artykułów jubileuszowych nie dostaniemy wiele, to jakościowo są one bardzo dobre, długie i interesujące. Z pozostałych tekstów jeden, Marcina Zwierzchowskiego, przybliża sylwetkę Paola Bacigalupiego (i robi nie lada smaka na jego utwory), a drugi, Agnieszki Haskiej i Jerzego Stachowicza, recenzje z lamusa.

Felietonowo zespół jak zawsze ten sam i w wysokiej formie. Jakub Ćwiek w "Niepokonanych" mówi o tym, że nie wszyscy twórcy wiedzą, kiedy warto zejść ze sceny. W 11 odcinku rad dla pisząych, Michael Sullivan pokazuje, jak sprytnie można wykorzystać wielozadaniowość do opisywania rzeczywistości. Rafał Kosik znowu podejmuje ciężki temat e-booków i przetrwania literatury ogólnie. Pisarze czekają na "C.U.D.". Peter Watts tym razem psychologicznie - przytacza eksperyment, w którym większość ludzi nie zauważa, że ich opinie zmieniły o 180 stopni. A na koniec Orbitowski i "Gorycz i żółć", czyli o filmie "Amer".

W kwestii opowiadań znowu bardzo wysoki poziom. W tym numerze tekstów jest mniej, ale za to czyje!
Andrzej Ziemiański, "Pułapka Tesli" - w tym opowiadaniu nic nie jest na swoim miejscu, a jednak wszystko gra jak w zegarku. Mamy tu największych wynalazców (Edison, Bell, Tesla), współczesny Wrocław oraz mordercę. Największą i w sumie jedyną wadą jest... korekta - znalazłam dwa błędy ortograficzne i parę literówek...
Bartosz Działoszyński, "Masz to jak w banku" - ponura przyszłość przedstawiona z perspektywy urzędnika Agencji Kontroli Mikroekenomicznej. Czyta się w porządku, a główny bohater jest bardzo intrygujący.
Jason Sanford, "Dotyk niebios" - rasowe science-fiction. Historia kobiety zdradzonej przez swą psychopatyczną przyjaciółkę, i pozostawionej na pastwę losu na planetoidzie w towarzystwie ducha. Jak dla mnie, bomba.
Terry Pratchett, "Piekielny interes" - jeden z najpopularniejszych pisarzy, tym razem w wersji mniej humorystycznej niż zwykle, ale równie ciekawej. Poznajemy historię diabła, który chce rozreklamować piekło. Brzmi wystarczająco intrygująco?
Catherynne M. Valente, "Aeromaus" - opowiadanie powstałe na zamówienie Nowej Fantastyki, nigdzie wcześniej nie publikowane. Valente to autorka, której książki wydawane są w serii Uczta Wyobraźni i w podobnym stylu utrzymany został tekst. Nic tu nie jest takie, na jakie wygląda, o czym zresztą pisze sama narratorka, mieszkanka podniebnego miasta. Dla ambitnych.

Do tego, jak zawsze, zapowiedzi, recenzje książek ("Tron półksiężyca", "Feed", czy "Drood"), filmów ("Resident Evil:Retrybucja", "Dredd 3D") i komiksów. A w konkursach do wygrania "Zatopione miasto", czyli bardzo łakomy kąsek! ;) 

A w wersji internetowej (tutaj) dodatkowo: artykuł Marcina Zmierzchowskiego "Film to za mało", czyli o świetnych kampaniach reklamowych, Jerzy Rzymowski o serialu "Carnivale" oraz recenzje. Jeśli jeszcze zastanawiacie się, czy kupić - pozwólcie, że Wam pomogę: tak, naprawdę warto!

A po więcej zdjęć z jubileuszu zapraszam do omówienia wrześniowego numeru "NF" - tutaj.

wtorek, 9 października 2012

#123 Nowa Fantastyka 10/2012 - omówienie

I nastało XXX-lecie! Jubileuszowy numer "Nowej Fantastyki" to przede wszystkim wspominkowe artykuły i stojące na bardzo równym, wysokim poziomie opowiadania. 

Jakub Winiarski rozpoczyna numer od wstępniaka o równoległych wszechświatach, czyli temacie fascynującym, ale niemającym nic wspólnego ze świętem obchodzonym przez gazetę. Jerzy Rzymowski w zapowiedziach podsumowując przeszłość, patrzy w przyszłość, czyli na "Cyrk nocy", film "Looper" i komiks "Kłamca: Viva l'arte". Do tego ostatniego wracamy jeszcze w ciekawej dwustronnej kolorowej reklamie. Gdybym lubiła czytać komiksy, jak najbardziej by mnie zachęciła.

Kontynuując temat felietonów, Rafał Kosik, w "Rzeczywistość to za mało" rozwodzi się nad polską fantastyką i swoimi początkami jako pisarza - debiutował opowiadaniem "Pokoje przechodnie" właśnie w Nowej Fantastyce. Peter Watts w "Niegodnych zakończeniach" pomstuje na twórców, którzy potrafią koncertowo zepsuć zwieńczenie serialu. Jako przykład wysuwa tu "Battlestar Galacticę", serial, który zabiły filozoficzno-religijne rozważania. Na koniec, jak zwykle, Łukasz Orbitowski i porównanie filmu Carpentera "Rzecz" do opowiadania Wattsa "Rzeczy". Jego podziw dla kunsztu pisarza skłania do jak najszybszego poznania tekstu i przekonania się, czy faktycznie jest aż taki genialny.

Prawie każdy artykuł w numerze to pewien przekrój. A to przez literaturę, a to naukę, komiks, czy ilustracje i rysowników. Wyraźnie odstaje tekst bardzo "na czasie", czyli o ekranizacji książki Rafała Kosika, "Feliks, Net i Nika oraz Teoretycznie Możliwa Katastrofa". Joanna Kołakowska w "Skoku na głęboką wodę" przekonuje, że warto się wybrać. Tekst tylko częściowo przekrojowy to "Nauka kontra fantastyka - stan gry" Wawrzyńca Podrzuckiego. Chyba zainspirował się on felietonem Wattsa z wrześniowego wydania, ale rozwinął pomysł i poszedł w zupełnie inną, bardziej naukową. Pokazuje, że postęp technologii, mimo iż pnie się naprzód, jest mniejszy niż wyobrażali sobie fantaści parędziesiąt lat temu. 

 
Jubileuszowa okładka wyraźnie nawiązuje do tej sprzed 30 lat. Matka i córka?

Obchody 30-lecia "Nowej Fantastyki" to przede wszystkim teksty ludzi związanych z miesięcznikiem od dawna. Tym ciekawszy jest ich punkt widzenia. Michał Cetnarowski w "Socjologicznie, religijnie, historycznie?" wnikliwie i interesująco przedstawia trzy dekady fantastyki w Polsce, poczynając od science fiction, a kończąc na polskim paranormal romance. Maciej Parowski opowiada o początkach miesięcznika i swoich współpracach z rysownikami. Także do komiksu nawiązuje Tomasz Kołodziejczak, znany bardziej ze space opery. W krótkich tekstach, wiążących się ze sobą słowem-kluczem, wspomina swój okres dorastania, fascynację komiksami i "Nową Fantastyką", dochodząc do dorosłości, w której nic się to nie zmieniło.

A teraz sedno numeru, czyli opowiadania. Jak pisałam wyżej, chociaż jest ich wyjątkowo wiele, wszystkie są na bardzo wysokim poziomie, i bardzo miło się je czyta. 
"XV Miniatur na XXX-lecie", Grzegorz Janusz - krótkie teksty z różnej tematyki, a każdy z puentą i jeden lepszy od drugiego.
"Jad", Marta Malinowska - postapokaliptyczna wizja prowadzona z perspektywy małej dziewczynki, strasznie bojącej się pająków. Dłuższa wersja mile widziana.
"Śmierć na chorągwi", Zbigniew Wojnarowski - mając w pamięci "Romantyczność", nastawiona byłam dość sceptycznie, ale już pierwsze wersy mnie wciągnęły. Całość na plus, jest ciekawie i klimatycznie.
"Nocna parada duchów", Xia Jia -  chyba najsłabszy tekst na tle pozostałych, ale i tak dobry. O duchach.
"Siódma mina generała-robota", Jeffrey Ford - jeden z krótszych tekstów, ale za to wyróżniający się pomysłem, i byciem jedynym tekstem science-fiction.
"Chudzina", Lucius Shepard - przyjemna historia dziewczyny, przypominającej śmierć. Również nie odmówiłabym przeczytania dłuższej formy.
"Spopielarze", Nir Yaniv - pokręcony tekst, może trochę przewidywalny, ale za to z kopem na końcu.
"Słowo boże", Nir Yaniv - kolejny zbiór mini historyjek, ale powiązanych ze sobą i bardzo pomysłowych.

Poza tym, jak zawsze, recenzje i konkursy (tym razem do wygrania na przykład "Opowieści praskie" - moja recenzja tutaj).

Jerzy Rzymowski ze swoimi "Serialowymi zwJeRzeniami", ze względu na powrót Wattsa, wylądował chyba na stałe w internetowym dodatku do numeru. Mimo to, warto tam zajrzeć. Redaktor pisze o "Pamięci absolutnej 2070", a dodatkowo znajdziecie tam artykuły dotyczące filmu "Dredd" oraz postaci Arrowa, a także mały przegląd kinowych nowości.

A po więcej zdjęć z jubileuszu zapraszam do omówienia poprzedniego numeru "NF" - tutaj.

środa, 5 września 2012

#113 Nowa Fantastyka 09/2012 - omówienie

Na tegorocznym Polconie we Wrocławiu miałam przyjemność uczestniczyć w obchodach 30-lecia Nowej Fantastyki. Z przyjemnością wzniosłam toast i zjadłam kawałek przepysznego torta, życząc Redakcji miesięcznika kolejnych stu lat wydawania pisma, ba, tysiąca! Ich idea jest jak najbardziej wzniosła i oby czytelników im przybywało, oby misja popularyzowania fantastyki nigdy nie straciła na znaczeniu.

Tyle wtrącenia, przejdźmy teraz do samej zawartości najnowszego numeru. O "Jasnej stronie mocy" wypowiada się Jakub Winiarski we wstępniaku, nawiązując do masakry na premierze najnowszego Mrocznego Rycerza i podejmując bardzo ciekawy temat, nad którym warto byłoby pomyśleć - skąd w nas to zainteresowanie Ciemną stroną mocy? Jerzy Rzymowski przedstawia natomiast fantastyczne zapowiedzi września, m. in. "Drood" Dana Simmonsa, czy film "Felix, Net i Nika oraz Teoretycznie Możliwa Katastrofa". 

Jubileuszowy tort
Do akcji wkraczają felietoniści (do których powrócił Peter Watts!, ale cii... o tym za chwilę). Niedawny laureat nagrody Zajdla, Jakub Ćwiek, nawiązując do wizyty Danikena na Polconie, pisze o dystansie fantastów do siebie. Michael J. Sullivan przedstawia trzy najważniejsze zasady tego "Jak zacząć" przygodę z pisaniem. Rafał Kosik wypowiada się na temat umierających języków i słuszności tego procesu. Łukasz Orbitowski ubolewa nad swoją pamięcią, która rejestruje to, jak o czymś opowiedział, a nie jak to faktycznie było, w kontekście filmu "Horror Express". I tu docieramy do Wattsa, który po krótkiej przerwie powraca z serią "Ślepopisanie". Może temat jego felietonu nie jest zbyt fantastyczny, ale na pewno kontrowersyjny - odnosi się do Igrzysk Olimpijskich i wyrównywania szans zawodników.

Wernisaż okładek NF
W artykułach tym razem równowaga literatury i kina z domieszką komiksu oraz lamusa. Jan Żerański w "Tajemnicy Karola Dickensa" nawiązuje do powieści Dana Simmonsa, "Drood", która już niedługo w księgarniach. Opiera się ona na niedokończonej książce Dickensa, z którą wiążą się tajemicze okoliczności. Piotr Pieńkosz w "Domowym piekiełku" zgłębia motyw domu jako jednego z najchętniej wykorzystywanego w horrorach. Marcin Zwierzchowski przedstawia drugą część artykułu "Chaos absolutny" z okazji remake'u "Pamięci absolutnej" o burzliwych losach oryginału. Agnieszka Haska i Jerzy Stachowicz w "Płaskiej Ziemi z lamusa" podejmują temat wiary w to, że Ziemia jest płaska (ostatnio pisali o pustej Ziemi). Michał Chudoliński w "Powrocie (do przeszłości) Strażników" zapowiada nam nową erę bohaterów, tym razem od DC i wzburzenia fanów. Andrzej Kaczmarczyk w "Dziedzictwie Diuny" omawia kontynuacje tej kultowej powieści w postaci książek, filmów i gier.

Sednem numeru, jak zwykle, są opowiadania. Tym razem mamy ich pięć, dwa polskie i trzy zagraniczne.
Ewa Bury, "Khulle" - autorka bardzo mnie wymęczyła. W teorii tekst opowiada o losach jednej z nielicznych ocalałych po jakiejś globalnej katastrofie, ale robi to dość ospale. Jej wizja mogłaby być ciekawa, gdyby nie szwankowało wykonanie.
Adam Synowiec, "Do zwartego zaklęcia" - ciekawy tekst, w którym autor czerpie z popkultury oraz tworzy własny, oryginalny system magii. Czyta się szybko i przyjemnie.

Maciej Parowski kroi tort :)
Proza zagraniczna to przede wszystkim Mike Carey i Jeff Vandermeer.
Mike, Linda, Louise Careyowie, "Opowiastki o siedmiu dżinach" - jest to zbiór krótkich opowiastek z motywem przewodnim - potężnych dżinach, spełniających życzenia. Niektóre są trochę przewidywalne, ale wrażenie zostawiają pozytywne.
Jeff Vandermeer, "Sytuacja" - autor nie bez powodu kojarzony jest głównie z nurtem New Weird. Chcecie wiedzieć, dlaczego? Przeczytajcie to opowiadanie. Poplątane, pogmatwane, dziwne, ale wiadomo, co autor chciał przekazać i zrobił do bardzo dobrze.
Florian Heller, "Analk" - krótki tekst, opowiadający o Austriakach na księżycu. Tak naprawdę nie można napisać więcej, żeby niczego nie zdradzić i nie odebrać tej odrobiny zabawy. 

Do tego w numerze jak zawsze: recenzje książek ("Fionavarski gobelin", "Reamde"...), filmów ("Mroczny Rycerz powstaje"...), komiksów ("Resident Evil"...), gier ("Runes of Magic") i konkursy (do wygrania takie książki jak "Rakietowe szlaki VI", czy "Cień anioła").

Dodatkowo wywiad z Davidem Weberem, którego pełną wersję oraz dodatkowe materiały znajdziecie także w darmowym PDF-ie, do ściągnięcia tutaj. A za miesiąc, między innymi, nowe opowiadanie Catherine M. Valente!

PS. A jutro wyjeżdżam na wakacje, nie będzie mnie tydzień, nie tęsknijcie ;)  Może jakieś posty się pojawią, jak zdążę coś przygotować, we'll see.

wtorek, 21 sierpnia 2012

#108 Nowa Fantastyka 08/2012 - omówienie

Kolejny miesiąc, kolejny numer Nowej Fantastyki. Filmy znowu zajmują w nim widoczne miejsce, ale już nie tak wyraźne.

Temat z okładki, czyli "Testujemy Pottermore" to omówienie portalu powstałego przy współpracy z J.K.Rowling, który każdy pottermaniak dawno kojarzy i zna. Dlatego przedstawione przez Annę Kaiper funkcjonalności nie będą dla nich nowością, a ci, którzy za Potterem nie przepadają i tak nie wciągną się w świat Pottermore'a. W "Klasyce grozą podszytej" Przemysław Pieniążek przedstawia nowy gatunek literatury - tzw. mashupy, czyli przeróbki klasycznych utworów w powieści z udziałem wampirów, zombie, robotów, etc... 

Z bardziej filmowych tematów z kolei mamy "Chaos absolutny", czyli pierwszą część artykułu Marcina Zwierzchowskiego, nawiązującą do nadchodzącego remake'u "Pamięci absolutnej" oraz do burzliwej historii samego oryginału. Wawrzyniec Podrzucki w "Mutafantastycznych" podaje ciekawe przykłady użycia manipulacji genami w fantastyce. Mniej związany z literaturą i filmem jest kolejny tekst Marcina Zwierzchowskiego, "Konwent 2.0", czyli głównie o "Polconie", który w najbliższych dniach będzie obywał się we Wrocławiu, a także o pozytywnym trendzie nie-fantastów na konwentach. I tak dochodzimy do ostatniego artykułu w numerze, a zarazem, według mnie, najlepszego - "Cenzura to bzdura", Marka Grzywacza. Traktuje on o wszędobylskiej cenzurze, która dotyka zwiastunów filmów, ale i ich treści, a nawet tytułów. O wielu rzeczach słyszałam po raz pierwszy, a są one tak zabawne w swojej idiotyczności, że warto zapoznać z nimi również nie-fantastów.

W felietonach mamy jak zwykle ten sam zestaw autorów, którzy nadal mają niezłe pomysły na tekst. I tak Ćwiek w "(Nie)kibic siedzi z dala..." pisze o swoim podejściu do sportu w obliczu Euro 2012. Rafał Kosik uzasadnia wiarę w "Ingerencję z góry" podczas budowy starożytnych budowli - jak Stonehenge, czy egipskie piramidy. Jerzy Rzymowski w drugim odcinku "SeriaLovych zwJeRzeń" przedstawia "American Gothic", czyli naprawdę straszny serial. A z filmów Łukasz Orbitowski poleca "Incident At Loch Ness", pokręcony, ale zabawny obraz. Na koniec Michael J. Sullivan daje bardzo użyteczne rady piszącym co do zaufania czytelnikowi i tkania fabuły. Jak dotąd to chyba najciekawszy i najbardziej wymagający aspekt pisarstwa, który przedstawia autor.

Proza polska tym razem, dla odmiany, nie jest zła i nie odbiega zbytnio poziomem od tej zagranicznej.
"Lisiczka" Małgorzaty Wieczorek to ambitny, długi tekst, który czyta się przyjemnie, ale końcówka jest nieco zbyt abstrakcyjna. Dla fanów Chin i smoków.
"Mistrz" Tomasza Zawady, czyli odkrycie ze strony www.fantastyka.pl nie zachwycił mnie. Jest to tekst krótki, mało fantastyczny. Tym razem dla fanów Japonii i samurajów.
"Tajemna historia Nowej Huty" Jewgienija T. Olejniczaka to opowiadanie cięższego kalibru. Podzielone na krótkie rozdzialiki, trochę abstrakcyjne, trochę tajemnicze i trochę dziwne. Przeszkodą mogą być ruskie słowa, które nie zostały przetłumaczone.

Opowiadania zagraniczne trzymają naprawdę wysoki poziom, ale poziomem abstrakcji dorównują naszym rodzimym.
"Jipi i elektroniczny paranoik" Neala Stephensona to bez wątpienia tekst numeru. Ciekawie napisane, podejmuje trochę futurystyczny temat wiarygodnie i intrygująco. Schizofreniczna sztuczna inteligencja i bomby - mieszanka iście wybuchowa.
"Mamo, jesteśmy Żenią, Twoim synem" Toma Crosshilla osiąga szczyty, wspomnianej już, abstrakcji. Eksperymenty na dziecku, fizyka kwantowa i ciekawy styl.
"Racice i szałas Abdela Dżamili" Saladina Ahmeda - sam tytuł opowiadania mówi wiele o tym, co znajdziemy w środku. Także sugestywne szkice obok wywoływały we mnie nawet obrzydzenie. 

Jak zawsze, znajdziemy tu zapowiedzi, recenzje książek, filmów ("Prometeusz" 1/6 - ktoś tu za wysoko ustawił poprzeczkę), komiksów, czy seriali ("So say we all", czyli 4 sezon Battlestar Galactica - polecam!). Na deser konkursy - do wygrania chociażby "Korona śniegu i krwi".

A dla fanów "Gry o tron" nie lada gratka - w elektronicznej wersji miesięcznika zamieszczono wywiad z samym George'em R.R. Martinem (do pobrania ze strony miesięcznika: www.fantastyka.pl).

środa, 13 czerwca 2012

#86 Nowa Fantastyka 06/2012 - omówienie

Czerwcowy numer "Nowej Fantastyki" skupia się głównie na fantastycznych filmach, które już miały, bądź mają mieć premierę w najbliższej przyszłości. W odróżnieniu od poprzedników wyróżniają go bardzo słabe opowiadania. Ale może po kolei.

Zaczyna się wstępniakiem Jakuba Winiarskiego "Cyborgi", w którym przeciwstawia się on opinii z artykułu w Gazecie Wyborczej o tym, że postęp nas zmienia i jest w gruncie rzeczy zły. W pełni zgadzam się z redaktorem, że "wszystko jest tak, jak być musi". Jerzy Rzymowski w swoich zapowiedziach "Niecierpliwy mózg" porusza podobny problem - napływu informacji i przyśpieszonego ich wchłaniania.

Jakub Ćwiek w felietonie "Dzień Dziecka" porównuje wychowanie dzieci obecnie do czasów, w których on sam dorastał. Kanon filmów popularnych się zmienia, a chyba lepiej byłoby gdyby został ten sam, gdyż zmierza w niezbyt optymistycznym kierunku (patrz "Zmierzch" czy "Hanna Montana"). Pozostając w sferze felietonów, swoje rady dla piszących jak co miesiąc przekazuje Michael J. Sullivan. Tym razem mówi o "Dialogu", przedstawiając interesując zagrywki i często popełnianie błędy. Tym razem w pełni zgadzam się z opinią Rafała Kosika, którą przekazuje w tekście "Nieuchronność pomysłu". Każda technologiczna innowacyjność musi powstać - bez związku z tym, kto ją wymyśli. Peter Watts w "Groźnym nadmiarze wiedzy" prawdopodobnie kończy serię felietonów o pisarzach-naukowcach. Tym razem przekonuje nas, że uczeni, którzy podejmują się pisania powieści po prostu wiedzą za dużo i ta wiedza ogranicza ich kreatywność. Jakby się nad tym zastanowić to faktycznie tak jest. Cały cykl jego tekstów był bardzo dobry i ostatnie zdanie Wattsa idealnie go podsumowuje.

Jak już wspominałam na początku artykuły skupiają się głównie na filmach. "Start Prometeusza" Bartosza Czartoryskiego to bardzo udany tekst, który podsumowuje naszą wiedzę dotyczącą "Prometeusza". Obraz będzie osadzony w uniwersum "Obcego", aczkolwiek nie można go traktować jako kontynuacja bądź poprzednik serii. Marcin Zwierzchowski w "Nowym Śródziemiu" traktuje o "Królewnie Śnieżce i Łowcy". Byłam na tym filmie niedawno i z całą pewnością mogę stwierdzić, że choć bardzo się stara, wiele brakuje mu do polotu ekranizacji "Władcy Pierścieni". "Różni jak klony" pióra Wawrzyńca Podrzuckiego przedstawia znany nam motyw klonowania od początków jego istnienia - przez książki i filmy, podrzucając wiele inspiracji. Odchodząc na chwilę od tematów o ruchomych obrazach, Wojciech Chmielarz w "Postapo-franczyzie" prezentuje "Uniwersum Metro 2033" na podstawie książek Dmitra Glukhovsky'ego. "Metro 2033" i "Metro 2034" to naprawdę świetne książki, tym bardziej więc cieszą kolejne dziejące się w tym samym, postapokaliptycznym świecie. Marcin Zwierzchowski przeprowadził wywiad z Robertem M. Wagnerem, autorem "Opowieści z meekhańskiego pogranicza". Chociaż sama jeszcze nie miałam przyjemności poznać jego twórczości, po przeczytaniu "Nie odpuszczamy realiom" bardzo chętnie to zrobię. Wracając do tematyki filmów - na koniec artykuł "Agenci paranoi" autorstwa Piotra Mirskiego, czyli przegląd przez "facetów w czerni" w kinie i telewizji. 

Sednem numeru jak zawsze są jego opowiadania. W tym numerze jest ich sześć, lecz niestety tym razem ilość nie przekłada się na jakość... Szczególnie przez polskie opowiadania z trudem przebrnęłam. 

"Bunt Maszyn" Bartosza Działoszyńskiego byłby interesujący, gdyby na jego końcu pojawiła się jakaś puenta. A tak mamy dwu-stronicowe opowiadanie, które nie zaciekawia.
Anna Brzezińska to znane nazwisko wśród polskich fanów fantastyki. Jednakże mnie do siebie tekstem "Głód" zupełnie nie przekonała. Opowiadanie to ciągnie się przez 12 stron i ani razu mnie nie zainteresowało ani wciągnęło. Dziwny styl zdań i nagłe przeskoki w czasie to tylko jedne z bolączek "Głodu". Ciężko mi nawet powiedzieć, o czym autorka opowiada. W każdym razie pojawiają się anioły i czarownice, a akcja dzieje się w fantastycznym odpowiedniku średniowiecza.
"Wydarzenia radomskie" Damiana Drabika to najciekawsze z utworów przedstawicieli Polski w tym numerze. Burza nad Radomiem zdaje się mieć katastrofalne skutki dla władz komunistycznych w tym mieście. Ludzie nie boją się walki z ZOMO-wcami, a w samym środku tych wydarzeń znajduje się trójka dzieciaków. Ciekawa fabuła z odrobiną grozy.

Proza zagraniczna tym razem jest o niebo lepsza od rodzimej. Jeffrey Ford w "Życiu na dnie" prezentuje dziwny świat, w którym życie zależy od "wybierania wody z łodzi". Hatch w końcu zaprzestał tej męczącej czynności i znalazł się pod wodą. Ze wszystkich sił próbuje skontaktować się z rodziną na powierzchni. Całkiem interesująca fabuła, napisana w dobrym stylu i z puentą.
Ken Liu to autorka, o której tekście "Zapisane w węzłach" pisałam dwa numery temu. W "Papierowej menażerii" ponownie udowadnia swój talent pisarski i umiejętność wymyślania oryginalnych fabuł, które zmuszają do namysłu. Smutny, lecz piękny tekst, najlepszy w tej "Nowej Fantastyce".
Ostatnie opowiadanie przedstawia historię dwojga ludzi, którzy widzą przyszłość i wiedzą, jak skończy się ich związek, jednak mimo to są ze sobą. Charlie Jane Anders w "Sześć miesięcy i trzy dni" skupia się na historii tych dwojga obdarzonych ludzi oraz na paradoksie ich daru. Ciekawe, acz nie porywające. 

Poza tym jak zwykle w numerze: recenzje książek, filmów, komiksów i konkursy, w których do wygrania między innymi "Tron szarych wilków" Cindy Williams Chima. Czerwcowe wydanie Nowej Fantastyki jest naprawdę godne polecenia w sferze tekstów publicystycznych oraz prozy zagranicznej. O naszej rodzimej twórczości wolałabym zapomnieć...

Za miesięcznik dziękuję wydawnictwu Prószyński i S-ka

wtorek, 8 maja 2012

#77 Nowa Fantastyka 05/2012 - omówienie

Majowy numer Nowej Fantastyki rozpoczyna smutne podsumowanie sytuacji na rynku magazynów fantastycznych autorstwa Jakuba Winiarskiego. Wydawany przez Prószyński i S-ka miesięcznik pozostał sam na placu boju, gdyż dwa inne ("Science Fiction, Fabtasy i Horror" oraz "Fantasy & Science Fiction"), nad którymi pieczę sprawowały odpowiednio wydawnictwa Fabryka Słów i Powergraph, zakończyły bądź zawiesiły działalność. Smutek z tego powodu jest zrozumiały. Wydaje się, jakby kończyła się pewna era...

Do tego wrażenia odnosi się także Jerzy Rzymowski, który pisze o poszukiwaniach złotego środka, który pogodzi starych wyjadaczy fantastyki i tych, wśród których się ona zaczyna rozpowszechniać. Prezentuje także parę fantastycznych zapowiedzi, z których najciekawsze to "Zaginione wrota" Orsona Scotta Carda oraz film "Avengers 3D". Tego ostatniego dotyczy artykuł Michała Chudolińskiego "Kto jest kim pośród mścicieli?", czyli takie "who is who", które na pewno okaże się przydatne tym, którzy zdecydują się pójść do kina. Ktoś poza mną odlicza dni do premiery? :)

Tematem okładki (z którą ma jednak niewiele wspólnego) jest "Gabinet osobliwości Tima Burtona", czyli przegląd jego filmów, autorstwa Jerzego Rzymowskiego. Dla mnie dzieła tego reżysera zawsze były interesujące, a za talent do mrocznych, gotyckich ekranizacji należą mu się brawa. Artykuł przybliża nam sylwetkę oraz dzieła Burtona, zarówno te sławne, jak i mniej znane, a nawet takie, które jednak nie powstały. Wyśmienita lektura i filmowa inspiracja dla wszystkich, którym przypadły do gustu takie hity jak "Edward Nożycoręki", "Alicja w krainie czarów", "Powrót Batmana" i wiele innych.

Fani "Gry o tron", którzy mieli swoistą ucztę w poprzednim numerze, także tym się nie zawiodą. Wywiad z Nikolajem Coster-Waldauem przybliża nam postać aktora i serialowego Lannistera. Jest to jedna z dwóch rozmów spisanych w majowej Nowej Fantastyce - druga jest z autorką niedawno wydanej przez Prószyński i S-ka książki "Uczta dusz" - Celią S. Friedman. Ciekawe, że do tej pory specjalizowała się ona w science-fiction, aczkolwiek i w fantasy radzi sobie bardzo dobrze. Ostatnim artykułem z numeru, który został mi do prezentacji to "Rok 2000 z lamusa, czyli XIX-wieczne marzenia" autorstwa Agnieszki Haskiej i Jerzego Stachowicza. Do tej pory teksty z serii mnie nudziły i raczej nie wczytywałam się w nie długo. Tym razem jest to bardzo interesujące przedstawienie obrazów przyszłości, które wymyślali sobie niegdysiejsi pisarze.

Przejdźmy do sedna każdego numeru, czyli opowiadań. W porównaniu do "klęski urodzaju", która nastąpiła w kwietniu (czyli wielu tekstów zazwyczaj miernej jakości), tym razem mamy tylko trzy. Ale za to jakie - i w treści, i w objętości. Tak naprawdę każdy znajdzie coś dla siebie, zarówno fan fantasy, horroru, jak i science-fiction.

"Po drugiej stronie oka" Jacka Wróbla to przedstawiciel gatunku grozy. Przywodzący na myśl grę "Baldur's Gate", do której zresztą bezpośrednio nawiązuje. Ten tekst jest pełen trafnych spostrzeżeń, przedstawionych w formie, która jednocześnie straszy, jak i rozbawia, ale i skłania do namysłu, czy i każdy z nas czasem nie ma takiej "drugiej strony oka"...

"Sąd Ostateczny: Ucieczka" Krzysztofa Kochańskiego przedstawia nam koniec świata, w którym śmierć przynoszą Anioły z nieba oplatające Ziemię siecią sześciokątów foremnych. Śledzimy paniczną ucieczkę pary kosmonautów, którzy chcą uniknąć palca Boga, a jednocześnie zastanawiamy się, co sprowadziło tę apokalipsę i gdzie, do jasnej Anielki, chowały się tak ogromne skrzydlate monstra?! Chociaż pewne rzeczy nie do końca mi się wydawały logiczne (jak na przykład to, że przecież ci, którzy jeszcze przeżyli mogli przejść na tereny innych heksagonów), to czyta się dobrze i z wypiekami na twarzy.

Ostatnim opowiadaniem i zarazem jedynym z prozy zagranicznej są "Kwiaty Minli" Alastaira Reynoldsa. To nazwisko znane jest chyba wszystkim fanom fantastyki naukowej i zapewne także ten tekst przypadnie im do gusty. Statek Merlina wypada z Waynetu (szybka "autostrada" międzygwiezdna) i jest zmuszony lądować awaryjnie na planecie Lecythus. Spotyka na niej ludzi mieszkających na lądach wśród chmur, walczących z tymi na dole. Ich przetrwanie jednakże zależy od tego, czy zdążą uciec przed nieuchronną kolizją z kawałkiem Waynetu. Aby to umożliwić, Merlin daje im wiedzą potrzebną do wzlecenia do gwiazd i chcąc nie chcąc, zostaje na planecie, budząc się z hibernacyjnego snu co parę dziesięcioleci. Przemiana znanych mu ludzi oraz ogółu społeczeństwa każe mu się zastanowić nad słusznością decyzji sprzed lat. Reynolds sugeruje nam, że ludzie dążą do samounicestwienia, a nawet najszlachetniejsze pobudki nie są w stanie zmienić ludzkiej natury. Smutne, lecz prawdziwe i warte przeczytania.

Na koniec, o felietonach. Jakub Ćwiek w "Tupocie Białego orła" opowiada nam o patosie bohaterów i o tym, dlaczego Polacy jeszcze długo nie będą mieli swojego "Supermana". Michael J. Sullivan w kolejnym odcinku rad dla początkujących pisarzy mówi o "Tempie", w jaki sposób go różnicować i jak ma się rozkładać przez całą powieść. Rafał Kosik z kolei zastanawia się "Czy SF jest jeszcze potrzebne?". Dla mnie odpowiedź jest oczywista i nie sądzę, żeby pisarz miał rację. Odrobiny optymizmu! Peter Watts jak zwykle nie szczędzi sobie (i innym, ale głównie sobie) krytycyzmu dotyczącego pseudobełkotu w książkach pisarzy-naukowców. Przedstawia nam różne spojrzenia na tzw. "hard SF", które jest hard tylko dla niektórych. Na koniec Łukasz Orbitowski w "Rzeczy o nawiedzeniu" recenzuje nam film "Triangle". Aż ma się ochotę to zobaczyć.

Poza tym jak zwykle dużo recenzji i atrakcyjne konkursy. W jednym z nich do wygrania "Księżyc Prawdopodobieństwa" Nancy Kress (moja recenzja tutaj). Jednym słowem, polecam.

Za miesięcznik dziękuję wydawnictwu Prószyński i S-ka

czwartek, 29 grudnia 2011

#54 Nowa Fantastyka 01/2012 - omówienie numeru

Już od wczoraj w sklepach możecie znaleźć styczniowy numer magazynu Nowa Fantastyka. Ja spotkałam się z nim po raz pierwszy i zostałam mile zaskoczona. Na tyle, że w nowym, 2012 roku, postaram się robić to regularnie. A dlaczego uważam, że warto? 

Miesięcznik zwrócony jest w stronę ogólnie pojętej grupy miłośników fantastyki. To znaczy, że zarówno fan typowego fantasy, jak i paranormal romance, a nawet science-fiction znajdzie w nim coś dla siebie. Za cenę 10 złotych dostaniemy solidną dawkę opowiadań, ciekawe artykuły i masę inspiracji książkowych, ale nie tylko. Może zacznijmy od początku...

Tematem numeru jest "Fantastyka młodnieje", czyli przegląd Marcina Zwierzchowskiego przez tzw. nurt "young adult", który to tekst spodobał mi się najbardziej. Na szczęście jeszcze zaliczam się do grupy "dorosłych nastolatków", więc większość wymienionych przez redaktora książek znam i lubię, a pozostałe bardzo chętnie przeczytam. Zwierzchowski zebrał tu naprawdę sporo książek młodzieżowych: od serii "Igrzyska Śmierci", przez "Gone: Zniknęli", po cykl "Felix, Net i Nika". Na deser: podsumowanie przyszłych ekranizacji wybranych książek. Wierzcie mi, będzie się działo.

Dla fanów "Kronik Wardstone" gratką jest wywiad z ich autorem - Josephem Delaneyem. Mnie zbytnio nie zaciekawił, ale też żadnej części serii nie czytałam. Za to artykuł "Para buch, koła w ruch" to przegląd ostatniej filmowej manii na bardzo efektowny steampunk. Poza tym, biografia i omówienie twórczości pisarza Macieja Wierzbińskiego. Przyznam, że zetknęłam się z tym nazwiskiem chyba po raz pierwszy i w artykule brakowało mi przyjemnego podsumowania, na które można by było rzucić okiem przed lekturą.

Sednem numeru są opowiadania. Tym razem pokusili się o nie autorzy: Rafał Kosik ("Felix, Net i Nika oraz wędrujące samogłoski"), Filip Haka ("Krypta Dnia Sądu Ostatecznego") oraz Joseph Delaney ("Opowieść Stracharza" i "Wiedźma zabójczyni") i Robert Reed ("Eliminacja"). Przyznam, że najbardziej podobał mi się tekst tego pierwszego. Choć czytałam wszystkie jego poważne książki, z serią "Felix, Net i Nika" nie miałam do tej pory do czynienia. Nie przeszkodziło mi to w odbiorze, a wręcz zachęciło do przeczytania w końcu całego cyklu, który zapowiada się naprawdę ciekawie. Autor ma świetne pomysły, a jego sposób pisania bardzo mi się podoba.

Numer 01/2012 kusi nas okładką z gry Star Wars: The Old Republic, której premiera była niedawno, a w środku możemy przeczytać wrażenia z jej beta testów. Miałam przyjemność również wziąć w nich udział i polecam fanom uniwersum Gwiezdnych Wojen oraz tym, którym World of Warcraft się już przejadł (bądź wystraszyły ich pandy). Nie brakuje również  recenzji książek, seriali, filmów, a nawet... komiksów. Nie jest tego wiele, ale potrafią skutecznie do nich zachęcić (choć częściej odstraszyć... jakaś plaga?). Na koniec polecam również felietony sławnych pisarzy (Ćwiek, Kosik, Sullivan, Watts i Orbitowski), którzy wypowiadają się na różne tematy, od kreacji bohatera uniwersalnego, przez rady dla piszących, po ideę wieloświata i alternatywne podejścia do dyskusji.

Jak już wspominałam na początku, była to moja pierwsza styczność z tym miesięcznikiem. Mam nadzieję, że nie ostatnia. Wiele rzeczy w tym numerze mnie zaciekawiło i myślę, że każdy znajdzie tam coś dla siebie. Może uda mi się w końcu przezwyciężyć moją niechęć do opowiadań, kto wie :)