wtorek, 3 września 2013

Na koniec "wakacji" słów kilka

Moje wakacje nawet się nie zaczęły ;) Ale już niedługo w końcu wyjeżdżam na upragniony urlop, po dwóch pełnych miesiącach pracy. Z racji ogólnego nie-chcenia-mi-sie w lipcu czytałam bardzo mało. Jednakże decyzja o zakupie czytnika pomogła trochę podnieść statystyki i jednocześnie czytam trzy książki, każdą w innej postaci.
  • Każdą dłuższą wolną chwilę, którą spędzam chodząc lub przemieszczając się komunikacją miejską przeznaczam na słuchanie audiobooka
  • Po południu i w przerwach w pracy czytam e-booka
  • Przed snem książkę papierową
W końcu najważniejsza jest dyscyplina ;) Czytam, ale także nadrabiam zaległości growe (teraz Mass Effect 2),wysypiam się i pracuję. Siłą rzeczy nie starcza mi już sił/czasu na pisanie recenzji, ale na to też powoli znajduję rozwiązanie i postaram się częściej publikować. W najbliższej przyszłości na pewno uraczę Was tekstami o kolejnych audiobookach (naprawdę wiele ich wysłuchałam), ale także zaległymi opiniami o Nowej Fantastyce i... (werble) stosikiem!

piątek, 30 sierpnia 2013

Stanisław Lem, "Niezwyciężony" [audiobook] - recenzja + audiobooki za darmo!

Tytuł: Niezwyciężony
Autor: Stanisław Lem
Wydawnictwo: Audioteka.pl
Rok wydania: 2013
Wystąpili: Krystyna Czubówna, Daniel Olbrychski, Marcin Kowalczyk, Wiesław Komasa i inni
Czas trwania: 421 minut (7 godz. 1 min.)
Cena: 49,90 zł

Moja ocena: 9/10





Wstyd się przyznać, ale utworów Stanisława Lema nie czytałam do tej pory wiele. Znam kultowe klasyki, uwielbiam "Powrót z gwiazd", ale do całkowitego zapoznania się z jego twórczością jeszcze dużo mi brakuje. Do celu odrobinę przybliżyła mnie produkcja portalu Audioteka.pl i HTC, "Niezwyciężony", która reprezentuje nurt tak zwanych słuchowisk, a dodatkowo wykorzystuje efekty 3D.

sobota, 10 sierpnia 2013

Peter Watts, "Behemot" - recenzja

Autor: Peter Watts
Tytuł: Behemot
Seria: Trylogia Ryfterów (#3)
Wydawnictwo: Ars Machina
Rok wydania: 2013
Stron: 526

Moja ocena: 9/10
Ocena całej trylogii: 8/10 ("Wirowi" brakowało klimatu)







W dwóch pierwszych częściach trylogii o Ryfterach, Peter Watts zabrał nas w fascynującą podróż do miejsc równie nieznanych i obcych, co planety odległe o miliony lat świetlnych. A jednak, to na powierzchni naszej planety, znajdują się obszary, które mogą przynieść odpowiedzi na pytania o początkach życia, ale także mogą doprowadzić do naszego końca... Wizja kanadyjskiego pisarza jest jednak o tyle niepokojąca, że śmierć może nadejść po cichu i zanim się zorientujemy będzie za późno. To miła odmiana od tego, co ostatnio mogliśmy widzieć w kinie - film "Pacific Rim" także opowiada o śmierci nadchodzącej z dna Oceanu, ale w "nieco" mniej subtelnym stylu.

poniedziałek, 5 sierpnia 2013

[Serialowo] Co jest nie tak z 7 sezonem Skins?

A miało być tak pięknie. Po pierwszym odcinku było. Drugi jeszcze trzymał poziom, a nawet zbliżył się z nim do 3 i 4 sezonu. Ale w końcu to Effy - zarówno aktorka, jak i pomysł na tę postać są zbyt dobre, żeby cokolwiek spieprzyć. Ona po prostu przyciąga do siebie swoją urodą, urokiem i niepowtarzalną umiejętnością nieuchronnego pakowania się w najgorsze kłopoty. Fire to idealny podtytuł dla części opowiadającej o tej bohaterce. Wszystkie zresztą wydają się być trafione. Jeśli jeszcze nie oglądaliście, a macie zamiar powiem tylko, że Effy i happy ending rzadko idą ze sobą w parze. Pojawiające się w tych dwóch odcinkach także Naomi i Emily stoją w dużym kontraście w stosunku do niej. Szczególnie ta pierwsza mogła się wykazać aktorstwem i myślę, że wykorzystała swoją szansę. Niemniej, ich losy potoczyły się zgodnie z przewidywaniami i z tym, co autorzy serialu fundowali nam już wcześniej.


niedziela, 28 lipca 2013

Nowa Fantastyka 05/2013 i Nowa Fantastyka 06/2013 - omówienie

W ostatnich miesiącach miałam bardzo mało czasu na czytanie, więc jeśli już udało mi się znaleźć chwilę, wolałam wgłębiać się w powieści niż w opowiadania. Te dwa numery Nowej Fantastyki przeczytałam już jakiś czas temu i w końcu wypadałoby je omówić. Zrobię to pokrótce, bo przecież jeszcze został mi numer lipcowy, a tu już prawie sierpień...

Na pierwszy rzut oka widoczna jest konsekwencja w doborze okładek - porzucono ładne rysunki na rzecz zdjęć z filmowymi bohaterami. Sama treść artykułów także uległa pewnym zmianom - więcej pisze się o filmach, czy bardziej popkulturalnych tematach. Ale zacznijmy od początku.

W numerze majowym poczytacie o:
  • genezie Iron Mana w związku z premierą trzeciego filmu z nim w roli głównej
  • koncepcji monomitu w prozie Neila Gaimana
  • ewolucji nerdów na przestrzeni lat 
  • następcy "Planescape: Torment", który powstaje sfinansowany przy pomocy Kickstartera
  • najbardziej fantastycznych światach, które zostały przeniesione na karty i gry planszowe (Błażej Kubacki naprawdę potrafi zachęcić)
  • tym, jak stworzyć opis, według Michaela J. Sullivana
  • wynikach konkursu na opowiadanie
Jeśli chodzi o sedno numeru, czyli opowiadania to stanowczo lepiej wypadli autorzy zagraniczni. Z polskich najbardziej w pamięci zapadła mi "Grewolucja" Pawła Majki, ale głównie dlatego, że ze względu na liczne neologizmy, nie dało się tego czytać. Proza zagraniczna z kolei to przede wszystkim Jeff VanderMeer (w pogmatwanym tekście "Appoggiatura", ale jego fani nie będą zaskoczeni), a także dwa ciekawe teksty mniej znanych pisarzy - Atheny Andreadis oraz Jeremiaha Tolberta, z którymi warto się zapoznać.


W numerze czerwcowym o wiele lepiej wypadły opowiadania, a to za sprawą genialnego Kena Liu. Ale od początku. W ramach publicystyki poczytacie o:
  • historii ekranizacji komiksów o Supermanie z okazji premiery "Człowieka ze stali"
  • tym, jak samemu wydać książkę i czy można się na tym wybić (bardzo wnikliwy tekst Marka Grzywacza)
  • wskrzeszaniu wymarłych gatunków rodem z Jurassic Parku, pióra Wawrzyńca Podrzuckiego (którego tekstów bardzo mi brakowało)
  • wywiad z Drew Pearce'em, scenarzyście m. in "Iron Mana 3", "Pacific Rim" oraz "Sherlock Holmes 3"
  • wzlotach i upadkach "Star Treka"
  • "Baśniach" Billa Willinghama
  • sposobach na redagowanie prosto od Michaela J. Sullivana
Tak jak wspominałam, opowiadania w siódmym numerze tego roku to mistrzostwo. Mamy tutaj także teksty raczej przeciętne, ale te lepsze zupełnie je przysłaniają. Ale po kolei. "Skomplikowana ciemność" Lucyny Grad to wyróżnienie w konkursie literackim "Nowej Fantastyki". I faktycznie, jest to świetnie napisany utwór, który jednakże nie porywa. "Widma z czternastej dzielnicy" Jewgienija T.Olewniczaka to trzy historie, które łączy przeplatanie melancholii z naprawdę pokręconą rzeczywistością. 

Wśród pisarzy zagranicznych mamy tu takie nazwiska jak Mike Carey, czy Ken Liu, ale to ten ostatni zdobył moje serce, nie pierwszy raz i na pewno nie ostatni. "Drugi oddech" Carey'a będzie fajnym przeżyciem dla fanów jego twórczości, ale jest szansa, że namówi na lekturę także tych, którzy spotykają się z nim po raz pierwszy. "Mono no aware" Kena Liu tym razem dzieje się głównie w kosmosie, ale tak jak zawsze, autor nie zapomina o swoich japońskich korzeniach, pięknie opisując ten kraj i jego ludzi. Jest to historia piękna, poetycka i głęboka, a jednocześnie uniwersalna i dla każdego. Wzruszenia gwarantowane.

W obu wydaniach także pełno recenzji i innych tekstów, ale numer lipcowy polecam szczególnie. Dajcie się przekonać :)