środa, 9 października 2013

Dan Brown, "Inferno" - recenzja premierowa

Autor: Dan Brown
Tytuł: Inferno
Seria: Robert Langdon (#4)
Wydawnictwo: Sonia Draga
Data wydania: 09.10.2013
Stron: 592

Moja ocena: 3/10








Lubię prozę Dana Browna. Traktuję ją jako lekturę na rozluźnienie, emocjonującą, choć nieco naiwną i naciąganą, ale przyjemną i idealną na jeden wieczór. Czytałam wszystkie dostępne do tej pory w Polsce książki Amerykanina, a tej mającej dziś premierę także nie potrafiłam się oprzeć. Pewnie zastanawiacie się, czy warto wydać 45 zł na swój twardo oprawiony egzemplarz, który zwiastuje potencjalnie fascynująco spędzony czas w „piekle” Dantego?

Otóż nie, nie warto. Ale zacznijmy może od początku.

wtorek, 3 września 2013

Na koniec "wakacji" słów kilka

Moje wakacje nawet się nie zaczęły ;) Ale już niedługo w końcu wyjeżdżam na upragniony urlop, po dwóch pełnych miesiącach pracy. Z racji ogólnego nie-chcenia-mi-sie w lipcu czytałam bardzo mało. Jednakże decyzja o zakupie czytnika pomogła trochę podnieść statystyki i jednocześnie czytam trzy książki, każdą w innej postaci.
  • Każdą dłuższą wolną chwilę, którą spędzam chodząc lub przemieszczając się komunikacją miejską przeznaczam na słuchanie audiobooka
  • Po południu i w przerwach w pracy czytam e-booka
  • Przed snem książkę papierową
W końcu najważniejsza jest dyscyplina ;) Czytam, ale także nadrabiam zaległości growe (teraz Mass Effect 2),wysypiam się i pracuję. Siłą rzeczy nie starcza mi już sił/czasu na pisanie recenzji, ale na to też powoli znajduję rozwiązanie i postaram się częściej publikować. W najbliższej przyszłości na pewno uraczę Was tekstami o kolejnych audiobookach (naprawdę wiele ich wysłuchałam), ale także zaległymi opiniami o Nowej Fantastyce i... (werble) stosikiem!

piątek, 30 sierpnia 2013

Stanisław Lem, "Niezwyciężony" [audiobook] - recenzja + audiobooki za darmo!

Tytuł: Niezwyciężony
Autor: Stanisław Lem
Wydawnictwo: Audioteka.pl
Rok wydania: 2013
Wystąpili: Krystyna Czubówna, Daniel Olbrychski, Marcin Kowalczyk, Wiesław Komasa i inni
Czas trwania: 421 minut (7 godz. 1 min.)
Cena: 49,90 zł

Moja ocena: 9/10





Wstyd się przyznać, ale utworów Stanisława Lema nie czytałam do tej pory wiele. Znam kultowe klasyki, uwielbiam "Powrót z gwiazd", ale do całkowitego zapoznania się z jego twórczością jeszcze dużo mi brakuje. Do celu odrobinę przybliżyła mnie produkcja portalu Audioteka.pl i HTC, "Niezwyciężony", która reprezentuje nurt tak zwanych słuchowisk, a dodatkowo wykorzystuje efekty 3D.

sobota, 10 sierpnia 2013

Peter Watts, "Behemot" - recenzja

Autor: Peter Watts
Tytuł: Behemot
Seria: Trylogia Ryfterów (#3)
Wydawnictwo: Ars Machina
Rok wydania: 2013
Stron: 526

Moja ocena: 9/10
Ocena całej trylogii: 8/10 ("Wirowi" brakowało klimatu)







W dwóch pierwszych częściach trylogii o Ryfterach, Peter Watts zabrał nas w fascynującą podróż do miejsc równie nieznanych i obcych, co planety odległe o miliony lat świetlnych. A jednak, to na powierzchni naszej planety, znajdują się obszary, które mogą przynieść odpowiedzi na pytania o początkach życia, ale także mogą doprowadzić do naszego końca... Wizja kanadyjskiego pisarza jest jednak o tyle niepokojąca, że śmierć może nadejść po cichu i zanim się zorientujemy będzie za późno. To miła odmiana od tego, co ostatnio mogliśmy widzieć w kinie - film "Pacific Rim" także opowiada o śmierci nadchodzącej z dna Oceanu, ale w "nieco" mniej subtelnym stylu.

poniedziałek, 5 sierpnia 2013

[Serialowo] Co jest nie tak z 7 sezonem Skins?

A miało być tak pięknie. Po pierwszym odcinku było. Drugi jeszcze trzymał poziom, a nawet zbliżył się z nim do 3 i 4 sezonu. Ale w końcu to Effy - zarówno aktorka, jak i pomysł na tę postać są zbyt dobre, żeby cokolwiek spieprzyć. Ona po prostu przyciąga do siebie swoją urodą, urokiem i niepowtarzalną umiejętnością nieuchronnego pakowania się w najgorsze kłopoty. Fire to idealny podtytuł dla części opowiadającej o tej bohaterce. Wszystkie zresztą wydają się być trafione. Jeśli jeszcze nie oglądaliście, a macie zamiar powiem tylko, że Effy i happy ending rzadko idą ze sobą w parze. Pojawiające się w tych dwóch odcinkach także Naomi i Emily stoją w dużym kontraście w stosunku do niej. Szczególnie ta pierwsza mogła się wykazać aktorstwem i myślę, że wykorzystała swoją szansę. Niemniej, ich losy potoczyły się zgodnie z przewidywaniami i z tym, co autorzy serialu fundowali nam już wcześniej.