Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Michaił Achmanow. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Michaił Achmanow. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 22 stycznia 2013

#151 Cykl przybysze z ciemności. Kontratak - zapowiedź


Tytuł: Przybysze z ciemności. Kontratak
Autor: Michaił Achmanow
Seria: Przybysze z ciemności (Tom 2)
Wydawnictwo: Almaz
Tłumaczenie: Agnieszka Chodkowska-Gyurics
Redaktor naczelny: Robert J. Szmidt
Wstęp: Rafał Dębski

Data wydania: Połowa lutego 2013
 
Od Inwazji minęło prawie czterdzieści lat. Ludzkość poniosła ogromne straty, ale i wiele zyskała. Nowe technologie otworzyły człowiekowi drogę ku odległym gwiazdom. Dorosło następne pokolenie urodzone i wychowane w cieniu tragicznych wydarzeń. Potężne krążowniki nowej floty wyruszają na krańce Galaktyki w pościgu za wrogiem. Lecz największym atutem tej armady będzie nie sprzęt, tylko kierujący nim ludzie. To oni zadecydują o powodzeniu lub klęsce misji. Niełatwo jednak działać, gdy polityka ściera się z emocjami, marzenia z rzeczywistością, pragnienia z poczuciem obowiązku, a przyszłość, nawet ta najbliższa jest wielką niewiadomą
"Kontratak" to druga część, niezwykle popularnego i wielokrotnie wznawianego w Rosji cyklu "Przybysze z ciemności". Na kartach książki poznajemy dalsze losy bohaterów "Inwazji" - Pawła Litwina, Abigail McNeal, Io oraz ich potomków i następców. W tej powieści znajdziecie wszystko, czego wam trzeba: przygody, walki, niebezpieczeństwa, intrygi, miłość i nienawiść.

Czekam z niecierpliwością na ten tom. Pierwszy oceniłam na 8/10 (recenzja) i mam nadzieję, że drugi będzie równie dobry. A wy, też czekacie?

wtorek, 3 lipca 2012

#91 Przybysze z ciemności. Inwazja - recenzja

Tytuł: Przybysze z ciemności. Inwazja
Autor: Michaił Achmanow
Seria: Przybysze z ciemności (Tom 1)
Wydawnictwo: Almaz
Rok wydania: 2012
Stron: 250

Moja ocena: 8/10









Ludzie od dawna fantazjują na temat życia w kosmosie. Czy jesteśmy w nim sami? A jeśli nie, to kim są Oni i dlaczego do tej pory nie wykryliśmy ich obecności? Twórcy pewnego podgatunku science fiction w szczególności upodobali sobie ten temat, oferując nam różne podejścia i teorie. W tyle za autorami z Zachodu nie zostali rosyjscy pisarze, których tradycje space opery sięgają początków XX. wieku, o czym we wstępie do „Inwazji" pisze Paweł Laudański. Przedstawicielem tego nurtu jest właśnie seria „Przybysze z ciemności", dziesięciotomowa saga, której pierwsza część ukazała się w Polsce nakładem wydawnictwa Almaz. Każdy zainteresowany z pewnością zada sobie pytanie, czy warto inwestować w kolejny cykl i czy wizja Achmanowa zaskoczy nas czymś nowym?

Ludzkość w roku 2088 doczekała się w końcu spotkania z Obcymi. A raczej na nich „wpadła". Ogromny statek pozaziemskiej rasy, wyposażony w zaawansowane technologie, przejmuje ziemski okręt „Skowronek" wraz z ocalałą załogą. Prowadzone na nich badania mają zweryfikować przydatność Ziemian do przedłużenia egzystencji stworzeń zwanych przez siebie bino faata. Zrezygnowali oni bowiem z naturalnego rozrodu na rzecz przetrwania i nie dopuszczenia do kolejnych katastrof. Niebieska planeta ma być dla nich azylem, źródłem siły roboczej i stacją przystankową do walki z innymi, wrogimi ludami kosmosu. Tej niezbyt przyjemnej wizji ma szansę przeszkodzić Paweł Litwin, jeden z nielicznych ocalałych z zagłady krążownika.

Fabułę obserwujemy z kilku różnych punktów widzenia, co pozwala nam na poszerzyć perspektywę i dowiedzieć się, co o spotkaniu z obcą rasą sądzą ludzie z różnych grup społecznych. Głównym bohaterem jest Litwin i najbardziej emocjonujące są właśnie jego przygody na okręcie kosmitów, w których stara się jednocześnie uratować Ziemię, jak i swoich kompanów. Za pomocą kaffu komunikuje się z quasi-rozumnym mózgiem statku, dzięki któremu może ukrywać się przed obławą. Nie zabraknie tu głębokich filozoficznych rozważań, trafnych spostrzeżeń, a nawet międzygatunkowego seksu. Z drugiej strony mamy obserwatorów na naszej planecie: prasę, ważne persony i zwykłych ludzi, niedowiarków, którzy nie czują, że ta sprawa w ogóle ich dotyczy. Dodatkowo, co jakiś czas odwiedzamy kopalnię na asteroidzie, polskich naukowców, czy mieszkańców Posterunku 13 na Wenus. Wszystko to obok wspomnianego wcześniej nabierania perspektywy, służy również do poznania świata pod koniec XXI w., postępu technologicznego i przemian społecznych, jakie zaszły w ludziach.

Achmanow nie jest zbytnim optymistą, wszak to dopiero za 76 lat ludzkość przestanie być we Wszechświecie osamotniona. Arthur C. Clarke w „Odysei Kosmicznej 2001" prorokował o roku 2001, w którym jak wiemy nic takiego się nie wydarzyło. Wizję rosyjskiego pisarza wyróżnia niezdecydowanie co do stosunku do takiego spotkania. Chociaż kosmici przynoszą ze sobą ewidentnie złe zamiary, to nie sposób przewidzieć, w jakim kierunku potoczą się losy Ziemi i Ziemian w kolejnych tomach. Zresztą podobieństw do prozy Clarke'a uważny czytelnik znajdzie tu więcej – akcja dzieje się w pobliżu Jowisza, z którym wiąże się również starożytny artefakt, o nieokreślonym pochodzeniu i przeznaczeniu.

Zderzenie dwóch kultur autorstwa Achmanowa to wydarzenie podniosłe, które rodzi wiele obaw, ale i daje nadzieje. W kolejnych tomach możemy spodziewać się rozbudowy świata, głębszego poznania obcych ras, a także poszerzania intrygi dotyczącej artefaktu. Niektórym trudno będzie przebrnąć przez początek książki, w którym nic nie jest do końca jasne. Im dalej jednak, tym będzie lepiej. Akcja nabiera tempa, a fani science fiction i space opery mogą się odprężyć i dać się porwać w tę kosmiczną historię. Czy więc warto? Jak najbardziej.

Za książkę serdecznie dziękuję wydawnictwu Almaz

piątek, 1 czerwca 2012

#82 Cykl przybysze z kosmosu. Inwazja - zapowiedź


Tytuł: Przybysze z ciemności. Inwazja
Autor: Michaił Achmanow
Seria: Przybysze z ciemności (Tom 1)
Wydawnictwo: Almaz
Stron: 250

Data wydania: 2012-06-14 

Bliżej...
U kresu Układu Słonecznego, za Obłokiem Oorta, zaczyna się mrok Galaktyki. Ludzkość przygotowuje się właśnie do sforsowania ostatniej granicy, zamierzając wyruszyć ku odległym gwiazdom. Zanim do tego dojdzie, w Układzie Słonecznym pojawi się armada obcej, wrogiej nam rasy. Ziemia na szczęście nie jest bezbronna. Dochodzi do starcia kosmicznych flot, ale to dopiero początek wojny na nieznaną ludzkości skalę…
Cykl „Przybysze z ciemności”, porównywany niejednokrotnie do najlepszych dokonań gatunku, w tym do znanej i u nas trylogii Siergieja Sniegowa „Ludzie jak bogowie”, ma wszystkie atrybuty znakomitej space-opery i bije na głowę wiele dokonań zachodniej science fiction.
Na kartach dziesięciu tomów tego cyklu czytelnik może prześledzić kolejny tysiąc lat ludzkiej historii, znajdzie opisane z rozmachem bitwy kosmiczne, polityczne intrygi godne Bizancjum, kontakty z obcymi rasami, samotnego bohatera stawiającego czoło licznym niebezpieczeństwom, tajemnice wymagające rozwikłania, dylematy moralne, a nawet rozterki miłosne i seks.
Jedna z najlepszych space-oper zza naszej wschodniej granicy.
Czy ktoś również czeka z niecierpliwością na tę powieść? Jako pożeracz sci-fi jestem zaintrygowana i nie mogę się doczekać premiery.